Zgoda na zgodność (compliance inaczej)

Odnoszę wrażenie, że nieustannie pogrążamy się w kolejnych, coraz bardziej intensywnych próbach zapanowania nad światem oraz narzucaniu naturze własnych reguł. I jeszcze nie byłoby w tym nic złego, gdyby te reguły dawały nam przynajmniej nadzieję, że w ostatecznym rozrachunku świat stanie się lepszym miejscem do życia. Gdybyśmy nawet nie wiem jak bardzo zaklinali rzeczywistość, to …

Continue reading Zgoda na zgodność (compliance inaczej)

Advertisements

(Bez)prywatność danych osobowych

„Obyś żył w ciekawych czasach.” – to powiedzenie, przypisywane chińskim mędrcom, prawdopodobnie pochodzi z rynku angielskiego lub amerykańskiego z lat 30-tych XX wieku. Ma ono też raczej wymowę przekleństwa, niż dobrych życzeń. Obserwując współczesny rozwój cywilizacji oraz techniki, osobiście jestem skłonny uznać, że zdanie to jest jednak „sprawką” współczesnych, bo czasy robią się coraz ciekawsze. …

Continue reading (Bez)prywatność danych osobowych

Talizman z turkusów

Turkusowy kamień w wielu starych kulturach uznawany był za talizman zwycięstwa, dający siłę i energię wojownikom. Dzisiaj drużyny pod znakiem turkusu próbują zmieniać paradygmaty organizacyjne. Nawet jeżeli jest to kierunek dobry i przyszłościowy, warunkiem powodzenia jest taka zmiana uwarunkowań społeczno-kulturowych, aby ich fundamentem stały się szacunek i życzliwość, uważność i odpowiadanie na potrzeby drugiego człowieka. Z czym się kojarzy Państwu Japonia? …

Continue reading Talizman z turkusów

Nicnierobienie…, czyli o prawie do popełniania błędów

„Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.” (1) Zastanawia mnie ta myśl Napoleona Bonaparte, gdyż dostrzegam w niej próbę usprawiedliwiania błędów. Błędów, których w większości można byłoby uniknąć, a przynajmniej zminimalizować jakieś negatywne skutki, gdyby podjecie działania zostało poprzedzone analizą możliwości jego realizacji i tychże ewentualnych skutków. Od kilku lat można zaobserwować, że …

Continue reading Nicnierobienie…, czyli o prawie do popełniania błędów

Na cudzych kołach

Outsourcing – nic nowego pod słońcem…. Tak naprawdę sięga on czasów prehistorycznych – wówczas, gdy rolnik czy rzemieślnik zaczął nabywać narzędzia i materiały, służące mu do wytwarzania dóbr oraz korzystać z usług kupców, dostarczających towary, a także zlecać przetwarzanie własnych towarów przez innych wytwórców. Bo czymże innym jest takie działanie, jak nie użyciem do własnej produkcji lub świadczenia …

Continue reading Na cudzych kołach

(Bez)cenna rekrutacja

Nie tak dawno miałem przyjemność rozmawiać z kilkoma studentami i absolwentami amerykańskich uczelni. Zastanowiła mnie swoboda z jaką mówili o podejmowaniu studiów, ścieżce swojej edukacji, a także pracy i firmach, w których pracują. Ciężko było nie odnieść wrażenia, że kulturę i stosunek do młodych ludzi na uczelniach i w firmach w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, od panoszących się w Polsce „innowacyjnych trendów”, dzieli przestrzeń międzygalaktyczna. Oczywiście trudno jest …

Continue reading (Bez)cenna rekrutacja

Firmowa wieża Babel

Dawno, dawno temu, ludzie na Ziemi stanowili, wywodzący się od Adama i Ewy, naród mówiący jednym językiem. W pewnym momencie, gdy zdominowała ich pycha własnej doskonałości, chcąc zachować jedność, zaczęli budować ogromną wieżę, która miała sięgnąć nieba. Znak buntu wobec Boga i drogowskaz, który miał zapobiegać ich rozproszeniu po Ziemi. Bóg jednak sprzeciwił się ich …

Continue reading Firmowa wieża Babel

Rodzinne historie

Stary rodzinny album, pożółkłe fotografie… Na jednej z nich, w otoczeniu kilku eleganckich młodych dam i przystojnych gentelmanów oraz gromadki dzieci, widać siedzącą na krzesełku dostojną matronę w wielkim kwiecistym kapeluszu i szerokiej sukni z bufiastymi rękawami oraz wąsatego starszego jegomościa ubranego w surdut i trzymającego w rękach wielki cylinder. W tle stoi duży barak, …

Continue reading Rodzinne historie

Ja – z nim w zgodzie?, czyli o mediacjach

Wacław: Czy nie byłoby sposobu, Ustąpiwszy ze stron obu, Zapomniawszy przeszłe szkody, Do sąsiedzkiej wrócić zgody? Cześnik: Ja – z nim w zgodzie? - Mocium panie, Wprzódy słońce w miejscu stanie, Wprzódy w morzu wyschnie woda, Nim tu u nas będzie zgoda. Tak oto Aleksander Fredro w ironiczno-satyryczny sposób przedstawia w „Zemście” (1) pewne nasze narodowe wady. Zachłanność, nieufność, i zawiść powodują, że …

Continue reading Ja – z nim w zgodzie?, czyli o mediacjach

Majtki bosmana i czapka kapitana

Wielkie żaglowce, szczególnie te dawne, których piękne linie kadłubów, maszty z rejami i białymi żaglami, do dzisiaj budzą nasz zachwyt, w wielu osobach wywołują również młodzieńcze pragnienia przeżycia niepowtarzalnej przygody, odkrywania nowych mórz i lądów. Dla mnie są także doskonałym przykładem organizacji, która dla zapewnienia efektywności żeglugi musi wykazywać się wyjątkową sprawnością. Stare angielskie przysłowie mówi, że „gładkie morze nigdy …

Continue reading Majtki bosmana i czapka kapitana