Niszczycielskie stworzenia

Na początku chciałem napisać felieton na temat wykorzystania technologii w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju. Jednakże wydaje mi się, że warto pokazać pewien aspekt związany z odpowiedzialnością biznesu, jakim jest osobista postawa i jej znaczenie dla realizowanych zadań.

warming-2370285

Od zarania dziejów, a ściślej od około 5 mln lat, rodzaj homo 1, w swojej niedoskonałej jeszcze formie, rozpoczął wędrówkę przez Ziemię. Funkcjonując w pierwotnym środowisku naturalnym zaczął je sobie podporządkowywać, a przynajmniej starał się poznawać i rozumieć prawa natury, wykorzystując je dla zaspokajania własnych potrzeb. Ewoluował wraz z ekosystemem, jaki stworzyła określona budowa oraz położenie Ziemi w przestrzeni kosmicznej, dostosowując swoje możliwości egzystencji do czasu, aż odkrył, że jest stworzeniem wyjątkowym, posiadającym znacznie większy wpływ na otoczenie niż pozostałe gatunki. I chociaż od świata zwierząt, a ściślej od małp człekokształtnych dzieli nas zaledwie ok. 1-2 % zapisu genetycznego w DNA (ang. deoxyribonucleic acid) 2, to naszym wyróżnikiem stała się nauka oraz technologia, które traktujemy jako szczególne osiągnięcia ludzkości i stworzonej przez nas cywilizacji.

Zastanawiając się nad historią ludzkości, ciągle zadaję sobie różne pytania. Na ile tę właśnie naukę i technologię wykorzystaliśmy dla dobra swojego i dla dobra Ziemi? Na ile nasze człowieczeństwo pozwala nam współtrwać ze światem, którego fundamentem jest jeden wielki system połączonych ze sobą elementów środowiska, różnorodnych gatunków roślin i zwierząt, a przede wszystkim ludzkich społeczności składających się z jednostek naszego gatunku?

Niestety, wnioski mam jak najbardziej smutne. Zachłysnęliśmy się swoją inteligencją, pozwalającą nam na rozwijanie wiedzy i umiejętności wytwarzania rzeczy, argumentując to boskim (?) nakazem, abyśmy „uczynili ją (ziemię) sobie poddaną” 3. Staliśmy się królami i książętami natury, jednakże pazernymi oraz bezwzględnymi w dążeniu do bogacenia się. Zapomnieliśmy jednak o podstawowych zasadach rządzenia (chociaż może lepiej byłoby tu użyć słowa „zarządzania”), że zasoby jakimi dysponujemy są ograniczone, a nadmiernie eksploatowane po jakimś czasie się wyczerpują. Przy czym bogactwo, do którego dążymy jest ułudą – kawałkiem metalu, plikiem zadrukowanego papieru, a współcześnie tak naprawdę wirtualnym zapisem jakiejś liczby, którym to my nadaliśmy jakieś ułudne znaczenie.

Wydawałoby się, że pozyskujemy i przetwarzamy ziemskie surowce, aby budować i produkować. Ale tak naprawdę zamieniamy naturalne krajobrazy na przestrzenie z betonu i asfaltu, upstrzone urządzeniami z metalu, szkła i tworzyw sztucznych. I może nie byłoby w tym jeszcze nic złego, gdybyśmy robili to odpowiedzialnie, w dbałości o zrównoważone wykorzystanie tych zasobów. Ale tak się nie dzieje, a próby wykorzystania zużytych produktów jako surowców wtórnych (ang. recycling) bynajmniej nie są tak naprawdę wystarczająco skuteczne. Wszelkie szumnie przyjmowane polityczne deklaracje, akcje i manifestacje w obronie klimatu, ginących gatunków, lasów, jezior, mórz i oceanów też globalnie nie przyniosą żadnego efektu dopóty, dopóki każdy z nas nie zrozumie swojej własnej osobistej odpowiedzialności za to co spożywa oraz co i jak eksploatuje.

Od wielu lat prowadzi się wiele działań na rzecz zmiany zarządzania biznesem – promuje się i wdraża tzw. strategie odpowiedzialności firm i zrównoważonego rozwoju (ang. CSR, corporate sustainability and responsibility). Jednakże wg mnie większość z nich jest jednym wielkim nieporozumieniem, a ściślej wielu menedżerów i pracowników tych wszystkich korporacji i firm zupełnie nie rozumie na czym polega ta odpowiedzialność. Bo rzecz nie jest w tym, że dla podniesienia własnego ego, firmy organizują akcje charytatywne, wdrażają różnego rodzaju programy szkoleniowe, uruchamiają systemy zapewniające działalność zgodną z prawem (ang. compliance) 4, gdy jednocześnie nie wprowadzają istotnych zmian w strategiach biznesowych i działaniach operacyjnych.

Prowadzenie odpowiedzialnej działalności opartej o zasady zrównoważonego rozwoju jako fundament powinno bowiem zawierać się w postawach ludzi związanych z firmą czy też korporacją, poczynając od zarządu poprzez menedżerów na szeregowych pracownikach kończąc, jak również obejmować swoim zasięgiem tych interesariuszy, którzy mają wpływ na decyzje biznesowe, czyli przede wszystkim właścicieli, akcjonariuszy lub udziałowców. To właśnie postawy mają kluczowe znaczenie dla wszelkich decyzji, jakie podejmowane są na każdym szczeblu organizacji w związku z rozwojem produktów lub usług, doborem i wykorzystaniem surowców i materiałów, stosowanymi technologiami produkcji, zarządzaniem odpadami, sposobami dystrybucji, a także utylizacji wyeksploatowanych produktów.

Aby to w pewien sposób zobrazować posłużę się prostym przykładem. Wyobraźmy sobie produkcję zwyczajnej koszulki typu polo, która ma być trwała oraz zapewniać komfort i działać przeciwpotnie. Już na etapie projektowania takiej koszulki konieczne staje się dobranie nie tylko fasonu, ale przede wszystkim materiałów oraz sposobu jej produkcji. To projektant w porozumieniu z zespołem dbającym o zaopatrzenie powinien zdecydować, czy koszulka będzie wykonana z bawełny czy z nowoczesnego materiału z włókien sztucznych. W przypadku bawełny należy wziąć pod uwagę, czy jej produkcja podlega kontroli pod względem wpływu uprawy na środowisko, zastosowania nawozów i pestycydów, ochrony i odpowiednich warunków pracy pracowników zbierających bawełnę, a także zastosowania maszyn, które wspierają, a może nawet całkowicie zastępują człowieka. W przypadku tworzyw sztucznych istotne są surowce i chemikalia używane do produkcji, a także skutki wielokrotnego prania takiej koszulki, podczas którego uwalniane są mikrowłókna tworzywa sztucznego, wraz z wodą spływające do środowiska, gdzie m.in. wchłaniane są przez plankton i ryby, potem trafiające do naszego menu. A to dopiero początek drogi przez odpowiedzialność i zrównoważoną produkcję. Dalej są kwestie dotyczące tego jakie będą barwniki, sposób szycia lub klejenia, bo przecież są już technologie klejenia ubrań wykonanych z materiałów z tworzyw sztucznych, opakowań papierowych czy foliowych, łańcucha dystrybucji, gdzie znaczenie ma kwestia wpływu transportu na środowisko itd. Dodałbym do tego działania marketingowe, których znaczenie w uświadamianiu konsumentów odnośnie wpływu danego towaru na środowisko jest nie do przecenienia. No i oczywiście etap końcowy – zużyta koszulka, która trafia na śmietnik, gdzie jej materiał podlega procesom degradacji – tak jak w przypadku bawełny stosunkowo łatwo rozkładającej się pod wpływem pracy bakterii gnilnych, czy jak w przypadku tworzywa sztucznego zalegającego na składowiskach śmieci przez setki, a może nawet tysiące lat.

Gdy więc podejmowane są decyzje odnośnie takiego a nie innego sposobu działania w firmie, warto spojrzeć nie tylko na kwestie zysków, ale także wpływ wszystkich aspektów działalności na otoczenie – zarówno to środowiskowe, jak i społeczne. Bo powinniśmy mieć na uwadze, że wkrótce może pojawić się gatunek o te 1-2% bardziej rozwinięty genetycznie od homo sapiens – analogicznie do wspomnianego na początku felietonu większego potencjału genetycznego człowieka niż małp. I tenże gatunek może nas pozamykać w klatkach tylko po to, żeby uchronić to, co w przyrodzie pozostało jeszcze do uratowania. A może to my mamy szansę stać się takim gatunkiem, który stanie się mądrzejszy i bardziej odpowiedzialny od wcześniejszych pokoleń, zasiedlających ten szczególny statek kosmiczny jakim jest Ziemia? 5

 

Felieton ukazał się w Personel Plus 10(143)/2019, str. 86

 

1) https://pl.wikipedia.org/wiki/Homo, dostęp 11.08.2019

2) https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_deoksyrybonukleinowy, dostęp 11.08.2019

3) Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Rdz.1,28 (wersja internetowa), http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1, dostęp 11.08.2019

4) por. Maciej Iwankiewicz – Zgoda na zgodność, Personel Plus 6(127)/2018, str. 48

5) por. Maciej Iwankiewicz – Homo cosmicus, Personel Plus 12(133)/2018, str. 59

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s